sobota, 11 września 2010

Cthulhu Tales


Cthulhu Tales
Opowieści Cthulhu niczym się nie różnią od bajek opowiadanych przez dziadków przy kominku dla swoich wnuków. Ich różnorodność i często zaskakująca puenta nie raz potrafi wprawić w zachwyt. I nie jest ważne, że częstym gościem w nich jest groza i makabra. Nie jest ważne też to, że nie są bajki dla dzieci. W końcu to Cthulhu. To jego opowieści. I to jest w tym wszystkim najważniejsze.
Opowieści Cthulhu początkowo wydano jako trzy, niezależne części. Popularność sprawiła, że stały się one cyklicznym wydawnictwem, które zmniejszyło objętość, ale ciągle trzyma wysoki poziom horroru w najlepszym wydaniu. "Cthulhu Tales" to pierwsza część z tej trójki. Tak to się zaczęło...

Vol. 1

Scenariusz: Johanna Stokes, John Rogers, Andrew Cosby, Casey Grey, Keith Giffen, Michael Alan Nelson
Rysunki: Filip Sablik, Andrew Ritchie, Andy Kuhn, Lee Carter, Mark Badger
Wyd: BOOM! Studios, 2007

Tłumaczenie: Yarot
Grafika: gaudip & Predator[pomoc]
Korekta: myga, Wonski & Foster

Vol. 2

Scenariusz: James Anthony Kuhoric, Henry Alonso Myers, Christopher E. Long, Hans Rodionoff, Michael Alan Nelson, Kevin Church
Rysunki: Jean Działowski, Chris Lie, Andy Bennett, Tim Milton, Andrew Ritchie, Joe Abraham
Wyd: BOOM! Studios, 2007

Tłumaczenie: Yarot
Grafika: gaudip
Korekta: myga, marv & Foster
Skan: qweth'l-DCP



12 komentarzy:

stig helmer pisze...

Nie chce wyjść na niewdzięcznika bo bardzo cenię waszą prace... ale to co tłumacz odstawił w "sztuka miłości" to po prostu infantylny bełkot. Nie można tak. Panowie. Trochę samokrytyki...

Anonimowy pisze...

okey

jeśli nie chcesz być niewdzięcznikiem, to możesz zostać korektorem, zapraszamy

zamiast wyżywać się na kimś wniesiesz wkład, cenny wkład

i wtedy może inni będą ciebie krytykować

Anonimowy pisze...

okey

jeśli nie chcesz być niewdzięcznikiem, to możesz zostać korektorem, zapraszamy

zamiast wyżywać się na kimś wniesiesz wkład, cenny wkład

i wtedy może inni będą ciebie krytykować

/gaudip/

stig helmer pisze...

Gdzie ja się wyżywam?

Anonimowy pisze...

"infantylny bełkot"......

stig helmer pisze...

Bo to jest infantylny bełkot:|

Anonimowy pisze...

każdy ma prawo do swojego zdania...

/gaudip/

stig helmer pisze...

Głupio gadasz... To jest zwykły grafomanski bełkot. Zwykły błąd w sztuce. Tłumacz nie podołał i zrobił infantylną rymowanke.

Swojego zdania:|? Ja rozumiem że wam nikt za to nie placi a tłumaczenie reszty tego zeszytu jest bardzo dobre. Nie zmienia to jednak faktu ze tłumacz ze "sztuką miłości sobie nie poradził i nie powinien pozwolić żeby coś takiego trafiło do czytelnika. To po prostu profanacja...

Anonimowy pisze...

ale nie będzie palenia na stosie...

ani protestów przed siedzibą Grumika... marszów z pochodniami...

spoko
czytelnicy niech ocenią...
/gaudip/

Anonimowy pisze...

Nie wiem, czy w miejscu, gdzie powinny znajdować się PODZIĘKOWANIA za cały trud włożony w translacje, powinno się używać stwierdzeń typu: ''infantylny bełkot'' ?? Naprawdę, nie godzi się...

Do krytyka: proszę wziąć PhotoShopa i przedstawić czytelnikom swoją ''Alternatywną Wizję''. Powodzenia życzę ;-)
___________________
Pozdrawiam i dziękuję ekipie GRUMiK'a :-)

Anonimowy pisze...

każdy ma prawo komentować, nawet negatywnie, mam nadzieję, że zaowocuje to korektą, tłumaczenie kolejnej części czeka na wklejeni..

/gaudip/

stig helmer pisze...

"Do krytyka: proszę wziąć PhotoShopa i przedstawić czytelnikom swoją ''Alternatywną Wizję''. "

Raczej nie na miejscu jest pisanie "Nie podoba się to zrób lepiej" ... Trzeba być naprawdę solidnym karłem intelektualnym żeby takim tekstem zapierdolić.

Mówię przecie że bardzo cenie prace tłumaczy grumika niektórzy są lepsi od tłumaczy pracujących dla polskich wydawnictw (a przynajmniej lepiej sie do pracy przykładają), ten tłumacz także jest dobry, jeno nie podołał z tym fragmentem... forma w jakiej podawany jest ten komiks sprawia że można go było nawet pominąć.