sobota, 28 maja 2016

NOWOŚCI 28.05.2016

     Był piątkowy wieczór. Fatal siedział sobie nad sporej wielkości zalewem, ściskając dłoń pięknej dziewczyny. Razem obserwowali powoli chylące się ku zachodowi słońce, które było coraz niżej. Już niemal stykało się z konturem drzew, które rosły po drugiej stronie zbiornika. Fatal sięgnął po leżące w koszyku piwo, otworzył je otwieraczem-globusikiem, i podał pięknej dziewczynie. Za chwilę czynność tę powtórzył, tym razem jednak złocisty napój wylądował w jego lewej dłoni. Tak - Fatal był leworęczny. Fatal wiedział, że za chwilę wydarzy się coś magicznego. Przypominało mu o tym mrowienie w spodniach. Uśmiechnął się. Po chwili mrowienie znowu dało o sobie znać. I jeszcze raz. I kolejny. Nagle: złota myśl. Telefon. Tak, to był telefon. Fatal ukradkiem sięgnał do kieszeni i wyjął przedmiot. Rozświetlił ekran i przeczytał: "fatal, k***a, gdzie jest wstępniak? dzisiaj twoja kolej". Nadawca: Prezes M. Fatal postawił oczy w słup. No tak - zapomniał napisać przed wyjściem. Co teraz będzie? Opóźniona premiera, wściekli czytelnicy. Ani chybi pożegna się z posadą w GMK i z tą pokaźną pensyjką, która co miesiąc zasila jego konto, ciesząc oko i zmysły. Dobra... bez paniki. Coś się skleci... Co tam puszczamy w tym tygodniu? Tak! Spawn #208, czyli kolejna część przygód wysłannika piekieł rysowana przez Szymona Kudrańskiego. Jest też kolejna kontynuacja z zeszłego tygodnia, czyli Baltimore #14. Co jeszcze...? Coś z czerwonym... mmmm... tak! Red Hood w piątej odsłodnie swych przygód... i... Suicide Squad #17! Chociaż suicide to będzie, jak prezes myguś tego nie puści. 

Enjoy!



                                                                                                            ~Fatal


Spawn #208
 




Baltimore #14
 




Suicide Squad #17
 




Red Hood - Utracone dni #05
 




*********************************************************************************
Jeśli przy tej okazji komuś znudziło się tylko czekać aż coś puścimy i chce spróbować grumikowych przedpremier to znam cudowne wyjście. Wpadnij do nas na forum. Zgłoś swoją chęć sensownego wkładu w nasze translacje (tłumaczenie, grafika, korekta - oczywiście mamy swoje wymagania ale nie są one zbyt surowe) a otworzą się przed Tobą nasze drzwi.

6 komentarzy:

gaudip pisze...

hahaha

Anonimowy pisze...

Dziękuję :)

Anonimowy pisze...

Dziękuję za cały Wasz trud. Co prawda dzisiejsza odsłona to niezupełnie moja bajka

(nota bene: jak tam OO7, skończyli już pierwszą serię), ale podziwiam Was za to, że robicie to, co Wam samym się podoba, nie zważając na cotygodniowe płacze dzieciarni "chcemy coś z Marvela".
Wielkie dzięki!

Anonimowy pisze...

Stereotyp tego , że MARVEL jest dla dzieci jest teraz tak samo często powtarzany , jak to , że komiks nie jest sztuką dla dorosłych . Zatem , jeśli ktoś ma pisać coś niestosownego , lepiej niech wcale się nie wypowiada . Grumik tłumaczy dobre pozycje z Domu Pomysłów i ja mimo moich 36 lat na karku będę płakał także o coś z MARVELA :)

Anonimowy pisze...

To, że Marvel jest dla dzieci to nie stereotyp, tylko fakt. Jak wszystko spod znaku Disneya. Tylko, ze nazywa się to ładniej "kino familijne". I druzgocąca większość komiksów Marvela ma oznaczenie "T+" czyli nadające się dla takich jedenastolatków, ale dorośli też oczywiście mogą sobie poczytać. Mamy tu nawet w ofercie mocną dawkę przemocy, hektolitry krwi i genocyd, ale jaki ośmiolatek dzisiaj przeraziłby się tym, ze ktoś kogoś "rozwala", jak w grze. Najlepszy dowód - ostatnia filmowa "Civil War", gdzie trup ściele się gęsto, a film w polskim kinie jest ... z dubbingiem. Mój przedmówca może tego nie wiedzieć w swym 36-letnim życiu, ale kiedyś były w Polsce znakomite dubbingowane filmy, np. serial "Ja Klaudiusz". Tylko że dzisiaj dubbinguje się tylko obrazy dla... no kogo? Dla najmłodszych...
Nie cały Marvel to komiks familijny, ja z przyjemnością poczytałbym coś na miarę Wolverina Rucki, Daredevila Bendisa/Maleeva czy Punishera Ennisa. Ale to pod Disneyem se już ne vrati.
Ja więc tylko dziękuję pięknie Grumisiom za to, ze w chwili gdy większość translacji w polskiej sieci to Marvel (w tym tego najgorszego sortu spod znaku Spider-Mana), potrafią jeszcze wybierać rzeczy ciekawsze, wartościowsze, dla bardziej obytego, dojrzalszego Czytelnika.
I jeszcze słowo do przedmówcy - nie bierz tego do siebie, ale fakt ukończenia 36 lat świadczy tylko o tym, że jesteś dorosły, a niekoniecznie już, że dojrzały. Można być nastolatkiem i już wyrosnąć z infantylnych komiksów. A można być 50-latką pochłaniającą sagę Zmierzch czy inne tam twarze Greya.

Anonimowy pisze...

dlaczego serwis mega od kilku dni wymusza założenie konta by coś pobrać mam takie pytanie do was